Z Marzeną Kruk, dyrektor Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Marek Ruszczyński

– Jakie są zasoby IPN dotyczące Polonii amerykańskiej i emigracji polskiej w USA?
– Zasób Archiwum IPN dotyczący Polonii amerykańskiej i polskiej emigracji w Stanach Zjednoczonych jest rozproszony i ma różną proweniencję. Obejmuje przede wszystkim dokumentację cywilnych i wojskowych służb specjalnych PRL, które prowadziły rozpoznanie środowisk emigracyjnych, organizacji polonijnych oraz poszczególnych działaczy. W materiałach tych znajdują się informacje o działalności politycznej i społecznej Polonii, jej stosunku do władz PRL, kontaktach z opozycją w kraju, aktywności organizacji emigracyjnych, prasie i rozgłośniach polonijnych, a także dokumentacja operacyjna dotycząca osób pozostających w zainteresowaniu służb.
Dobrym przykładem jest dokumentacja Zarządu II Sztabu Generalnego WP. Zachowała się m.in. obszerna teczka zatytułowana „Polonia w USA”, zawierająca materiały z lat 1954–1976 dotyczące m.in. byłych żołnierzy AK, Kongresu Polonii Amerykańskiej, Związku Narodowego Polskiego, środowisk polonijnych w Chicago, Minnesocie i Wisconsin, polonijnej prasy i radia, Amerykanów polskiego pochodzenia w armii i Kongresie USA oraz osób znajdujących się w zainteresowaniu wywiadu wojskowego.
Kolejną grupę stanowią materiały cywilnych organów bezpieczeństwa PRL, w tym dokumentacja wywiadu MSW. Pokazuje ona zarówno politykę władz komunistycznych wobec emigracji, jak i działania operacyjne prowadzone przeciw środowiskom emigracyjnym. W badaniach nad Polonią chicagowską wykorzystano m.in. materiały rezydentury wywiadu PRL działającej przy konsulacie w Chicago oraz akta operacyjne SB dotyczące działaczy i polityków polonijnych. Zachęcam do zapoznania się z książka wydana przez IPN autorstwa profesora Janusza Wróbla pt.: „Polonia chicagowska w dobie „Solidarności”,1980-1990”.
Ważną kategorię tworzą materiały wytworzone przez samą Polonię i przekazane do Archiwum IPN, zwłaszcza w ostatnich latach w ramach projektu „Archiwum Pełne Pamięci”. Są to dokumenty, fotografie, prasa, pamiątki i archiwa organizacji oraz osób prywatnych. Szczególnie istotny jest zespół materiałów Sokolstwa Polskiego w Ameryce, przekazany do IPN w 2019 r.; właśnie na jego podstawie Archiwum IPN przygotowało album (w dwóch wersjach językowych angielskiej i polskiej) i wystawę poświęconą historii tej organizacji. Archiwum IPN pozyskiwało w USA również materiały z prywatnych kolekcji emigrantów m.in. dokumentujące działalność Polonii w okresie „Solidarności”, jak choćby kolekcja zebrana przez twórcę VideoFactu. Ważnym nabytkiem jest „Dziennik Związkowy”, który pozwala badaczom prześledzić blisko sto lat polskiej obecności w USA.
Zasób ten pozwala więc badać Polonię amerykańską z dwóch zasadniczo różnych perspektyw: jako środowisko obserwowane i rozpracowywane przez państwo komunistyczne oraz jako społeczność, która sama wytwarzała i zachowywała dokumentację własnej działalności. Dotyczy to zarówno największych organizacji polonijnych, jak Kongres Polonii Amerykańskiej, Związek Narodowy Polski czy Sokolstwo Polskie w Ameryce, jak również konkretnych działaczy, organizacji emigracji niepodległościowej, prasy, życia społecznego i kontaktów Polonii z krajem.
Proszę jednak nie traktować tych kilku przykładów jako zamkniętego katalogu materiałów dotyczących USA. Dokumentacja jest rozproszona w wielu zespołach i zbiorach Archiwum IPN, a pełne określenie jej zakresu wymaga kwerendy obejmującej zarówno hasła geograficzne i organizacyjne, jak i nazwiska osób związanych z emigracją. Wymaga rzetelnych badań.
– Ciągle interesującym wątkiem jest działalność komunistycznej agentury, PRL-owskiego wywiadu i tajnych agentów wśród amerykańskiej Polonii. Co można na ten temat znaleźć w archiwum IPN?
– W Archiwum IPN znaleźć można sprawy operacyjne dotyczące niektórych działaczy i organizacji emigracyjnych i polonijnych. Są to przede wszystkim materiały z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku. Wymienić tu można choćby teczki dotyczące liderów emigracyjnego PSL Stanisława Mikołajczyka, czy Stefana Korbońskiego, czy mikrofilmy na temat Rady i Kongresu Polonii Amerykańskiej.
W zbiorach znajdują się również akta osobowych źródeł informacji, materiały dotyczące pozyskiwania współpracowników, raporty, analizy i meldunki wywiadowcze. Pozwalają one badać, jakie środowiska interesowały służby PRL, kogo uznawano za ważnego, jak zdobywano informacje i w jaki sposób próbowano oddziaływać na Polonię amerykańską.
Znacznie trudniejsza jest rekonstrukcja działań wywiadu w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Dokumentacji z tego okresu zachowało się mniej, a część ważnych materiałów operacyjnych została zniszczona. Utrudnia to zwłaszcza badanie działań wobec środowisk wspierających opozycję demokratyczną i „Solidarność” oraz wobec emigrantów politycznych przybywających wówczas z PRL.
Zachowane materiały pokazują jednak, że wywiad PRL prowadził w Stanach Zjednoczonych działania poprzez swoje rezydentury, w tym przy placówkach dyplomatycznych i konsularnych. Dość dobrze udokumentowana jest aktywność rezydentury w Chicago. Trzeba przy tym pamiętać, że możliwości działania polskiego wywiadu były ograniczane przez amerykański kontrwywiad.
Kwestie „agentury” wymagają bardzo wnikliwych badań i szerokich kwerend, do których zachęcam. Archiwalia dostępne są dla historyków, ale także dla dziennikarzy. Co ważne, dzięki inwentarzowi archiwalnemu IPN dostępnemu w internecie można zrobić wstępna kwerendę nie ruszając się z domu. Tego rodzaju wniosek nie wymaga osobistego stawienia się w czytelni i można go przesłać elektronicznie bądź pocztą. A same dokumenty też udostępniamy zdalnie korzystając z nowoczesnych rozwiązań technologicznych.
– Jaki jest stan wiedzy polskiego społeczeństwa na temat wysiłków niepodległościowych Polonii amerykańskiej i udzielonej pomocy?
– Jedną z kluczowych misji Instytutu Pamięci Narodowej od momentu jego powołania jest edukowanie i przekazywanie wiedzy na temat wysiłków niepodległościowych naszych Rodaków mieszkających w kraju i za granicą. Realizujemy tę misję przez wielokierunkowe działania edukacyjne, naukowe oraz archiwalne.
Jesteśmy dumni, że między innymi dzięki naszych działaniom polskie społeczeństwo może dowiedzieć się więcej o wkładzie Polaków ze Stanów Zjednoczonych w odzyskanie niepodległości w 1918 roku, o pomocy udzielanej podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu, czy w końcu o nieustannym wspieraniu polskiej opozycji antykomunistycznej w okresie PRL.
Jeśli chodzi o stan wiedzy polskiego społeczeństwa na temat wysiłków niepodległościowych Polonii amerykańskiej i udzielanej pomocy, to nie umiem dać precyzyjnej odpowiedzi. Nie wiem też czy były prowadzone dokładne badania statystyczne w tym zakresie. Dostrzegamy jednak, że działalność IPN w okresie ostatniego ćwierćwiecza znacząco wpłynęła na głębsze poznanie tematu i docenienie przez opinię publiczną w Polsce ogromu wysiłku Polonii amerykańskiej, nie tylko w okresie komunistycznego zniewolenia, ale i wcześniej.
– Jak wygląda praca IPN wśród Polonii amerykańskiej? Co udało Wam się zrobić w ostatnich latach? Co planujecie?
– W zakresie działań edukacyjnych IPN prowadzi na terenie USA sieć „Przystanków Historia”, gdzie są organizowane warsztaty, wykłady i spotkania z Polonią. Nasi edukatorzy prowadzą również zajęcia edukacyjne w szkołach i placówkach polonijnych. Ogromne znaczenie mają również projekty wystawiennicze. Wymienię tu tylko dwa przykłady z ostatnich lat. Pierwszy to globalny projekt „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”, upamiętniający wysiłek zbrojny Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Drugi projekt to nowoczesna, multimedialna wystawa dotycząca historii Sokolstwa Polskiego w Ameryce, realizowana przez pion archiwalny IPN.
Ponadto, jako IPN, wydajemy publikacje dotyczące historii polskiej emigracji w USA, bierzemy udział w konferencjach naukowych i spotkaniach z Polonią, honorujemy byłych działaczy opozycji antykomunistycznej, upamiętniamy groby weteranów i miejsca pamięci na terenie USA. Można tu wspomnieć chociażby uroczystości związane z upamiętnieniem polskich weteranów „Błękitnej Armii” na Cmentarzu w Southfield pod Detroit w czerwcu 2023 roku. Jednak dla mnie osobiście, jako Dyrektora Archiwum IPN, niezwykle istotna jest nasza działalność związana z ochroną dziedzictwa archiwalnego Polonii amerykańskiej. Archiwum IPN aktywnie współpracuje tu z organizacjami polonijnymi pomagając w opracowaniu, zabezpieczeniu, digitalizacji dokumentów. Jednym z wielu przykładów tego typu aktywności może być zabezpieczenie i profesjonalna konserwacja historycznych wydań „Dziennika Związkowego” – najstarszej gazety polonijnej w USA. Wspieramy także Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej, Instytut J. Piłsudskiego, Fundację Kościuszkowską.
Wspominałam wcześniej o projekcie Archiwum Pełne Pamięci. W ramach tego projektu zachęcamy naszych Rodaków, przebywających również w odległych częściach świata, do dzielenia się z nami swoimi archiwaliami, historiami i wspomnieniami. Już ponad 3200 osób zaufało Instytutowi Pamięci Narodowej, powierzając nam swoje archiwalia rodzinne i zapisane w nich historie. Więcej informacji o projekcie mogą Państwo znaleźć bezpośrednio na stronie archiwumpamieci.pl.
– Przebywała Pani w USA wiele razy. Jaka jest, Pani zdaniem, Polonia amerykańska?
– Polonia amerykańska zawsze robiła na mnie bardzo silne wrażenie swoim patriotyzmem i przywiązaniem do Polski. To środowisko, w którym pamięć o historii, języku, tradycji i kulturze polskiej jest nadal żywa, często przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Z perspektywy historyka i archiwisty szczególnie ważne jest dla mnie to, jak wiele Polonia zrobiła dla sprawy polskiej. W różnych momentach historii wspierała walkę o niepodległość, pomagała Polsce w czasie wojen i kryzysów, wspierała emigrację polityczną, opozycję demokratyczną i „Solidarność”. Ta gotowość do działania, ofiarność i odpowiedzialność za los kraju przodków są bardzo mocno obecne w jej historii.
Jednocześnie Polonia nie jest przecież społecznością żyjącą poza Ameryką. Jest ważną częścią społeczeństwa amerykańskiego. Polacy i Amerykanie polskiego pochodzenia uczestniczyli w rozwoju Stanów Zjednoczonych jako przedsiębiorcy, naukowcy, żołnierze, duchowni, działacze społeczni, ludzie kultury czy pracownicy wielu zawodów. Współtworzyli ten kraj, zachowując jednocześnie własną tożsamość.
Oczywiście, Polonia amerykańska nie jest środowiskiem jednolitym. Różnią ją doświadczenia kolejnych fal emigracji, miejsce zamieszkania, pokolenie czy stopień związku z Polską, ale mimo tych różnic widać trwałość polskiej tradycji i pamięci o własnych korzeniach.
I chyba właśnie to uważam za najbardziej charakterystyczne dla Polonii amerykańskiej: umiejętność łączenia lojalności wobec kraju, w którym się żyje z pamięcią o swoich korzeniach. Nie jest to tożsamość zamknięta w przeszłości, ale głęboko z niej czerpie i pokazuje, że te doświadczenia są ważne także dla kolejnych pokoleń.
– Archiwum zwykle kojarzy się z przechowywaniem dokumentów. Czy działalność Archiwum IPN może być także formą zadośćuczynienia ofiarom i przywracania pamięci o nich?
– Zdecydowanie tak. Dokument ma dla nas wartość historyczną, ale za każdym dokumentem stoi konkretny człowiek i jego los. Dlatego jednym z ważnych wymiarów naszej pracy jest przywracanie ofiarom imion i nazwisk oraz umożliwienie rodzinom poznania losów ich bliskich.
Od początku działalności Instytutu dostęp ofiar represji i ich najbliższych do dotyczących ich dokumentów traktowano jako jeden z elementów zadośćuczynienia. Ludzie, którzy przez lata byli przedmiotem zainteresowania aparatu bezpieczeństwa, inwigilacji czy represji mogli po raz pierwszy zobaczyć akta tworzone na ich temat, poznać skalę działań podejmowanych wobec nich, a także nazwiska funkcjonariuszy i tajnych współpracowników uczestniczących w tych działaniach. Dla wielu rodzin dostęp do dokumentów oznaczał również możliwość poznania faktów, które przez dziesięciolecia były przed nimi ukrywane.
Ten wymiar działalności Archiwum jest dla mnie szczególnie ważny. Państwo, które wcześniej gromadziło dokumenty po to, by kontrolować i represjonować obywateli, po upadku systemu udostępniło je tym, przeciwko którym były wytwarzane. To ma nie tylko znaczenie poznawcze, ale także symboliczne i moralne. Szkoda tylko, że tak długo kazano ofiarom i im bliskim na ten dostęp czekać. Przypomnę tylko, że Instytut formalnie rozpoczął działalność w połowie 2000 r., gdy wybrany został prezes.
Temu samemu celowi służą wielkie projekty dokumentacyjne prowadzone przez Archiwum IPN. Celem bazy straty.pl jest stworzenie imiennego wykazu obywateli II Rzeczypospolitej wszystkich narodowości, którzy padli ofiarą niemieckich represji w latach 1939–1945, a gdy to jest niemożliwe wskazanie choć miejsca i liczby osób represjonowanych. Kolejny projekt, który realizuje Archiwum, to Indeks Represjonowanych. Dokumentuje on losy obywateli polskich więzionych, zesłanych i osadzonych w łagrach przez władze sowieckie. Inny projekt, który obecnie wzbudza duże zainteresowanie, to Baza Ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Przywraca on nazwiska ludzi zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Lubię myśleć o tych bazach nie tylko jako o narzędziach naukowych, lecz także jako o cyfrowych miejscach pamięci, swoistych wirtualnych pomnikach pamięci. Za każdym rekordem kryje się człowiek. Ustalenie jego nazwiska, okoliczności represji czy śmierci jest często jedyną formą indywidualnego upamiętnienia, jaką możemy mu dziś ofiarować.
– A jak Archiwum IPN przywraca pamięć o osobach, które sprzeciwiały się komunistycznej dyktaturze i dokumentuje tych, którzy uczestniczyli w systemie represji?
– To drugi bardzo ważny wymiar naszej działalności. Archiwalia IPN pozwalają nie tylko badać historię opozycji, ale również przekładać wiedzę zawartą w dokumentach na konkretne formy państwowego zadośćuczynienia i uhonorowania.
Jednym z najlepszych przykładów jest zaangażowanie Instytutu Pamięci Narodowej w procedurę nadania wyjątkowego odznaczenia jakim jest Krzyż Wolności i Solidarności. Instytut prowadzi kwerendy archiwalne i przygotowuje wnioski dotyczące osób zaangażowanych w działalność na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności oraz obrony praw człowieka w okresie komunistycznym. Odznaczenie nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Prezesa IPN. Jest ono szczególnym znakiem wdzięczności państwa wobec ludzi, którzy za swoją postawę płacili często utratą pracy, więzieniem, internowaniem czy wieloletnimi represjami. Organizowane uroczystości wręczenia tych medali, to często bardzo wzruszające chwile zarówno dla odbierających odznaczenie, jak i dla nas. Tym symbolicznym odznaczeniem państwo polskie mówi tym ludziom: Pamiętamy! Dziękujemy!
Archiwum uczestniczy również w realizacji ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej i osobach represjonowanych z powodów politycznych. Niezbędne jest zaświadczenie z Instytutu, aby o taki status się ubiegać, ale na podstawie naszych dokumentów potwierdzana jest działalność opozycyjna albo doznane represje; IPN pomaga też zainteresowanym w zgromadzeniu dowodów potrzebnych do uzyskania statusu przyznawanego następnie przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W tym przypadku dokument archiwalny może więc mieć bezpośrednie znaczenie dla sytuacji życiowej konkretnego człowieka.
Śp. Janusz Kurtyka, prezes IPN, który zginął w katastrofie smoleńskiej mówił, że „Archiwum jest sercem Instytutu”, a Prezes Karol Nawrocki dopowiadał, „które uruchamia cały krwioobieg działań i zadań” w nim realizowanych. Przywracamy nazwiska ofiar, dajemy im i ich rodzinom dostęp do prawdy zapisanej w dokumentach, honorujemy tych, którzy mieli odwagę przeciwstawić się systemowi, a zarazem dokumentujemy zbrodnie aparatu represji, pokazujemy, jak działał i kim byli ludzie, którzy go tworzyli.
Jesteśmy archiwum tradycyjnym w szacunku do źródła i prawdy, ale nowoczesnym w sposobie działania i udostępniania wiedzy. I chyba na tym polega dziś sens archiwum: nie tylko zachować dokument, lecz sprawić, aby zapisane w nim ludzkie losy nie zniknęły wraz z odchodzącymi pokoleniami. Bo dokumenty przechowujemy nie dla nich samych. Przechowujemy je dla ludzi – tych, których dotyczą, i tych, którzy dzięki nim będą mogli zrozumieć przeszłość.
– Dziękuję.
Fot.
Marzena Kruk – od 2016 r. pełni funkcję dyrektor Archiwum IPN, odpowiadając za jeden z kluczowych obszarów działalności Instytutu – gromadzenie, opracowywanie, zabezpieczanie i udostępnianie dokumentacji dotyczącej najnowszej historii Polski. Jej działalność zawodowa koncentruje się na ochronie i popularyzacji dziedzictwa archiwalnego oraz tworzeniu warunków do prowadzenia badań nad historią XX wieku. Jest również autorką i współautorką publikacji oraz inicjatyw poświęconych archiwaliom i historii najnowszej.
Fot.: archiwum








Dodaj komentarz